Stabilnie na złotym
Po danych GUS inwestorzy obligacji nie spodziewają się kolejnych podwyżek stóp procentowych, więc nastrój na rynku jest jak najbardziej pozytywny. Sytuacja na złotym zmierza ku stabilizacji.
Brak zdecydowanych ruchów
Dziś do południa dolar umacniał się względem głównych walut na fali obaw o przyszłość światowej gospodarki i związanych z nimi oczekiwań obniżki stóp procentowych poza Stanami Zjednoczonymi.
Słabe dane z Polski
Środa przyniosła inwestorom wahania EUR/USD. Od rana mieliśmy do czynienia z umacnianiem się dolara, jednak kolejne godziny stały pod znakiem wzrostu kursu głównej pary walutowej.
Drożejąca ropa sygnałem
Zgodnie z przewidywaniami dolar zaczął wczoraj słabnąć. Notowania EUR/USD podskoczyły w okolice 1,48, a USD/PLN przetestowały okolice 2,24-2,2450. Niestety środa przyniosła powrót do mocniejszego dolara - po południu za euro płacono 1,4730 USD.
Ograniczony apetyt na ryzyko
We wtorek dolar cofnął się z półrocznych szczytów wobec europejskiej waluty ponieważ widmo przedłużającego się kryzysu na rynkach finansowych skłania inwestorów do refleksji czy aby ostatnie silne ruchy nie przeceniają realnej kondycji amerykańskiej gospodarki.
Odreagowanie w notowaniach EUR/USD
W pierwszej połowie wczorajszej sesji kursy EUR/PLN oraz USD/PLN podjęły próby przebicia miesięcznych maksimów, ustanowionych w poniedziałek. Próby te jednak okazały się nieskuteczne, co zaowocowało niewielkim odreagowaniem.
Słabe dane z USA
Garść niezbyt dobrych danych z USA osłabiła wczoraj amerykańską walutę. Dolar stracił we wtorek na wartości względem większości głównych walut. Wśród inwestorów ponownie pojawiły się obawy o możliwość wystąpienia stagflacji.
Szukanie kozła ofiarnego
Wypowiedź amerykańskiego ekonomisty, Kennetha Rogoffa musiała być trudna do przyjęcia nie tylko dla posiadaczy akcji, ale także dla szefa Fed Bena Bernanke. Wybitny amerykański ekonomista nie tylko uznał, iż w najlepszym razie jesteśmy dopiero w połowie kryzysu, ale stwierdził dodatkowo, iż prawdopodobnie upadnie jeszcze duży amerykański bank.
Dzisiaj dane z Polski
Wtorkowa sesja w Polsce dla głównej pary walutowej zakończyła się praktycznie na tym samym poziomie, na którym się rozpoczęła. Jednak notowania w Stanach Zjednoczonych przyniosły wzrost kursu głównej pary walutowej. Obecnie za jedno euro należy zapłacić 1,4763 dolara.
Problem z danymi
Euro zanotowało dziś nowy najniższy poziom wobec dolara w obecnym trendzie spadkowym - rano było to 1,4616 USD (aż 14 centów poniżej szczytu sprzed miesiąca).
Brak rozstrzygnięć na eurodolarze
Kurs eurodolara poruszał się dzisiaj w wąskim kanale wahań 1,4630-1,4710. Podczas dzisiejszej sesji inwestorzy poznali istotne dane makro. Lepszy od oczekiwań indeks zaufania inwestorów instytutu ZEW z Niemiec (-55,5 pkt. za sierpień przy prognozie -62,0 pkt.) doprowadził do niewielkich wzrostów na parze EUR/USD, ale późniejszy odczyt danych ze Stanów Zjednoczonych przechylił szalę na stroną dolara.
Niewielka zmienność na rynku złotego
We wtorek na rynku złotego dochodziło do ataku na poziom 3,34 zł za euro, ale przedział wahań wynosił 2-2,5 gr. Popyt na obligacje w ciągu dnia nie słabł; analitycy uważają, że podobnie może być w środę.
Ponowne problemy rynku nieruchomości w USA
Dzisiejszy dzień obfitował w szereg publikacji makroekonomicznych. Pierwszy komunikat dotyczył indeksu zaufania inwestorów instytutu ZEW w Niemczech, który wypadł zaskakująco dobrze. Następnie napłynęły na rynek publikacje z USA.
Dolar może się osłabić
Ostatni rajd dolara, który przypomniał niektórym, że amerykańska waluta ma jeszcze jakąś wartość i nie będzie wiecznie spadać, był dość imponujący. Można by rzec, za bardzo. Bo inwestorzy skupili się tylko na jednej stronie medalu - możliwym spowolnieniu światowej gospodarki i związanym z tym nadziejom na obniżki stóp procentowych przez banki centralne Europy i Azji, licząc przy tym na ożywienie w amerykańskiej gospodarce.
Dolar mocny mimo spadku oczekiwań
Podczas dzisiejszej sesji na rynku walutowym już od godzin porannych widoczne jest osłabienie złotego. Wskutek braku danych makroekonomicznych z rodzimego rynku, inwestorzy bacznie będą obserwować kursy głównych, światowych par walutowych oraz publikowane wskaźniki dotyczących kondycji światowych potęg gospodarczych.
Japonia - najniższa stopa procentowa
Bank Japonii nie zmienił we wtorek kosztu kredytów i pozostawił główną stopę procentową na poziomie 0,5 proc. czyli na najniżej spośród wszystkich rozwiniętych państw, a motywacja tej decyzji zawierała m.in. stwierdzenie, że zagrożeniem pozostaje "ospały wzrost wynikający ze spadku eksportu oraz mniejszego popytu wewnętrznego".
Przewaga dolara na CME
Poniedziałek zakończył się na rynkach walutowych prawie bez zmian w stosunku do poprzedniej sesji. Dolar nieznacznie umacniał się lub osłabiał względem poszczególnych głównych walut. W większości jednak przypadków zmiany były niemal niezauważalne.
Bank Japonii bardziej pesymistyczny
Bank Japonii nie zmienił poziomu stóp procentowych - główna stopa nadal wynosi 0,5%. Drugi miesiąc z rzędu Bank zmienił jednak ocenę sytuacji gospodarczej, przyznając, iż istotnie zwiększają się zagrożenia dla wzrostu gospodarczego.
Końca aprecjacji dolara nie widać
Poniedziałek, kolejny dzień z rzędu, stał pod znakiem aprecjacji dolara względem euro. Wczorajsza publikacja niespodziewanie słabych danych ze Strefy Euro o bilansie handlu zagranicznego przyczyniła się do spadku kursu EUR/USD.
Czas złotego mija?
Czasy, kiedy za euro płacono 3,19 zł, mogą już nie wrócić. Ankietowani przez "Rzeczpospolitą" ekonomiści dziesięciu banków uważają, że do końca roku euro będzie warte 3,3- 3,4 złotego.
|